pobierz-porady-dla-gastronomii

Zamknięcie restauracji. Sposoby branży na radzenie sobie z kryzysem  

+ 0
+ 0

Na jesieni z impetem nadeszła druga fala koronawirusa. Uderzyła w nasz kraj na poziomie chyba przez nikogo nie spodziewanym. W związku z tym znów obrywają lokale gastronomiczne. Od ostatniej soboty mogą one działać tylko na wynos i w dowozie. Jak działać w tym trudnym okresie i jakie trudności czyhają na restauratorów?

resturacja koronawirus

Na jesieni z impetem nadeszła druga fala koronawirusa. Uderzyła w nasz kraj na poziomie chyba przez nikogo nie spodziewanym. W związku z tym znów obrywają lokale gastronomiczne. Od ostatniej soboty mogą one działać tylko na wynos i w dowozie.

Branża gastronomiczna jeszcze nie zdążyła się na dobre uporać z problemami związanymi z wiosennym zamknięciem, a już teraz musi na powrót mierzyć się z kolejnym lockdownem. Od 24 października w związku z rozporządzeniem rządu stacjonarne działanie lokali gastronomicznych zostało zakazane.  Restauracje, bary i wszystkie inne placówki gastronomiczne mogą działać jedynie w opcji na wynos i z dowozem.

Konferencja, która wprowadziła te zmiany odbyła się w piątek około południa, a restauracje zostały zamknięte już od soboty. Czasu na przygotowanie się do zmian restauratorzy nie mieli zbyt wiele. Wielu z nich miało zrobione zamówienia krótkotrwałych produktów, które na szybko próbowali upłynnić. Przerabiając, wekując, kisząć czy przygotowując wymyślne potrawy. Gzy nie można było dać choć kilka dni na przygotowanie, zmniejszenie zamówień, przygotowanie karty dań? Z drugiej strony dać możliwość zabezpieczenia niezbędnego minimum pudełek do serwowania na wynos. Co z tego, że można serwować, jeśli nie ma się w czym?

Menu na wynos

Nie ma się co oszukiwać serwowanie na wynos jest ograniczone i karta menu do takiego rodzaju funkcjonowania lokalu musi być inna. Nie wszystkie bowiem dania, które są serwowane w lokalu nadają się do podgrzania we własnym zakresie. Jakie będą skutki zamknięcia? Ze strony restauratorów padają opinie, że obroty mogą spaść nawet o 50%. W tym samym czasie koszty stałe restauracji pozostają na podobnym poziomie. Dobra wieść dla najemców lokali w miastach jest taka, że w wielu z nich czynsze zostały radykalnie zmniejszone, by jak najmniej odczuwać negatywne skutki pandemii.

Trzeba również wziąć pod uwagę, że w przypadku zamknięcia pracownicy muszą się przebranżowić. Rola kelnerki czy kelnera w zamkniętej restauracji, co zrozumiałe jest zupełnie zbędna.  

Na tą chwilę zamknięcie zostało wprowadzone na 2 tygodnie. Nikt nie ma chyba jednak wątpliwości, że zostanie to przedłużone.  Z jednej strony sytuacja epidemiologiczna z dnia na dzień robi się coraz trudniejsza. Z drugiej strony nawet sami rządzący między słowami informowali, że w optymistycznym wariancie to zamknięcie będzie obowiązywało przez miesiąc.

O ile jeszcze restauracje mają jak działać, bo w dowozie działają normalnie na codzień. Tak kawiarnie czy puby są w nadzwyczajnie trudnej sytuacji. Tam trudno serwować kawę czy piwo na wynos. Tym bardziej, że na ulicy nie można jeść, a ni pić.

Jak to wpłynie na branżę gastronomiczną?

Pandemia koronawirusa uderzyła szczególnie w lokale gastronomiczne w miastach takich  jak Kraków gdzie gości jest o wiele mniej niż zwykle. Tam główwynymi gośćmi byli turyści, często zagraniczni. Sporą część stanowili też gości tzw. goście biznesowi podróżujący w związku z targami branżowymi czy spotkaniami.

Miejmy nadzieję, że sytuacja będzie wyglądała tak jak po pierwszym lockdownie. Chodzi tu o liczbę odwiedzin restauracji. Nie mamy w Posce ścisłych danych dotyczących wizyt w lokalach gastronomicznych. Powołując się jednak na dane z Niemiec wygląda na to, że zaraz po odmrożeniu tej branży liczba rezerwacji wzrósł nawet o 1-20%. Tą nadzieją pozostaje żyć. Tylko czy restauracje wytrzymają ponowny lockdown? Czy po okresie pandemii gastronomia będzie jeszcze taka sama?

Pomysły rządu na pomoc dla gastronomii

Branża gastronomiczna jest zadłużona na 695,6 mln zł - wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i BIK. Między marcem a wrześniem przybyło 198 zadłużonych restauratorów. Wiosenny lock down spowodował, że zadłużenie wzrosło o 48 mln.

Na konferencji w bieżącym tygodniu rząd przedstawił plan pomocy dla gastronomii oraz innych zamrożonych branż. W ramach tzw. Tarczy branżowej właściciele lokali gastronomicznych mogą liczyć na dobrze im znane instrumenty wsparcia. Wśród nich znajdują się:

  • zwolnienie ze składek ZUS (za listopad) w przypadku uzyskania przychodu w XI niższego o 40 proc. rok do roku;

  • świadczenie postojowe (za listopad) w przypadku uzyskania przychodu w X lub XI niższego o 40 proc. rok do roku;

  • mała dotacja w wysokości 5 tys. zł w przypadku uzyskania przychodu w X lub XI niższego o 40 proc. rok do roku;

Pracownicy z branż najbardziej dotkniętych epidemią będą mieli odroczoną płatność zaliczek na PIT pobranych od ich pracowników. Wpłata zaliczek za X, XI, XII będzie przesunięta o pół roku. Rządzący zapowiedzieli również, że nadal można skorzystać z instrumentów pomocowych wprowadzonych na wiosnę w ramach Tarczy Antykryzysowej.

Pomoc branży dla branży

W ostatnich dniach zaczął działać serwis Knajp.pl. Jest to kontynuacja inicjatywy warszawskich restauratorów nawiązanej podczas wiosennego lockdownu. Wtedy działała strona internetowa dla warszawskich restauratorów. Teraz serwis będzie działał w całej Polsce. Dzięki tej inicjatywie restauratorzy mogę zaoszczędzić naprawdę sporo, bo współpraca z pośrednikami może kosztować nawet do 30% zamówienia. Na stronie reklamują się tak "Pomagamy restauracjom w tym trudnym czasie pozyskać więcej klientów i zamówień. [Mamy] niskie koszty bez prowizji”.

Polecam rozważenie dołączenia swojego lokalu do serwisu.

Jak długo potrwa ta trudna dla gastronomii sytuacja na tą chwilę nie wie chyba nikt. Oby powrót normalnego funkcjonowania nastąpił jak najszybciej. Im szybciej to nastąpi tym mniejsze będą skutki finansowe i społeczne. 

Ekspert-Ewelina-dla-gastronomii-d1

Autor artykułu: Ewelina Krośnia, e-mail: ewelina@dla-gastronomii.pl

O mnie:

Doradzam w wyborze systemów gastronomicznych i programów hotelowych. Prowadzę szkolenia z obsługi programów S4H i X2 dla właścicieli, managerów oraz pracowników lokali gastronomicznych i hoteli.

Dowiedz się więcej:

Zdrowe odżywianie to trend, ale i konieczność. Polska jest w czołówce krajów z najwyższą liczbą osób otyłych i z nadwagą. Jednak coraz więcej osób jest świadomych, stara się odżywiać zdrowo i dbać o swoją sylwetkę. To dobra wiadomość dla chcących otworzyć restaurację ze zdrową kuchnią czy poszerzyć menu o dania FIT. zdrowe jedzenie restauracja

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież